A więc malacza kupiłem wczoraj za 2 stówy od sąsiada z dwoma kompletami nowych opon


Jest to 99 rok.Koleś trzymał go w stodole gdzie jest wilgoś a co za tym idzie -->rdza.Stał tam ponad rok i rdza zaczęła go brać a jak by było mało ręczny był zaciągnięty i sobie zardzewialy chamulce i nie szło go ruszyć.

Z tatem ze stodoły wyciągnęliśmy go autem i tak 200m do domu z zablokowanymi kołami go ciągliśmy :P :P I to tyle narazie

Planuje jeszcze wstawić blache pod siedzenie pasażera bo dziurka się robi i z zewnątrz szpachle walnąć i pomalować.
Foto:
Tak wyglądał calusieńki:
A tu już troche wyczyszczony i na końcu umyty: