Witam. Chciałbym wam przedstawić mojego Simsona kupiłem go we Wrzawach 31.12.2008 w sylwestra za 800zł od kretyna który go totalnie rozje** tylny błotnik ponitowany przedni zaokrąglony i zaklejony tasmą izolacyją rama pęknieta pospawana tam gdzie poduszka wchodzi i (ten spód) tam gdzie jest skrytka wielkie pękniecie i niby od tej skrydki kluczyk zgubił silnik tyle co sie kręcił lakier poobijany był lakier:wiśniowy wczesniej zielony a pod zielonym szpachla

uchwyt tylnej lampy rozwalony,chlapacz popękany,kierunki nie podłaczone pokrowiec rozdarty i wiele wiele innych nie chce was nudzić.
Postanowiłem sie za niego wziąsć remont był robiony u brata zrobił remont silnika miał byc tylko szlif cyla a niechąco rozwalił tłok i trzeba było nowy kupiłem ddr potem kupiłem linki i sprowadziłem go do babci kupiłem opone kostke zebatki łańcuch łożysko co jest w zębatce zabespieczenie itp potem kupywałem rózne drobiazgi.
Na wakacjach 2009 rozebrałęm go i przygotowywałem do malowania miał być zielony metalik ale była czarna przy okazji znalazł sie na złomie przez przypadek brat z kolegą znalazł rame i dobry błotnik został pomalowany na zieloną perłe poskładałem go lecz z kablami miałem problem bo brat rozpinał i miał popodłaczac ale udało mi sie podłaczyc mase zeby go odpalić

kupiłem kolako wydechu puzniej naklejki na bak i boczki i udało mi sie podłaczyc stacyjke żebym mugł gasić kluczykiem.
Ostatnio zechciało mi sie drobnych przeróbek wizualnych wiec miałem stary błotnik ponitowany więc go skróciłem i lampe zamontowałem na siedzeniu a rejestracja pod lampą i to na tyle %-)
Na pj foty:
http://www.polskajazda.pl/Motocykle/Simson/S_50/80085
Prosze komętowac na pj i w temacie
Stary temat do kosza!