I tu zaczynaja sie schody :| otóż założyłem ten mój cylinder i na pierwszy rzut oka wydawało się świetnie. Wkręca się na obroty jak wściekły. postawiłem go na stopki i pochodził sobie godzinkę na niskich obrotach. Po jakims czasie zgasł i nie mógł odpalić :| Bylem u mechanika. Ustawił mi zapłon, wymienił świece, cewkę wyregulował gaźnik. Wsiadam. Na 1 biegu gryzie wszystko co podejdzie. ale jak włączę 2 bieg i potrzymam kalka sekund na wysokich obrotach jest buu uuu i gaśnie :| musze manetkę opuścić na nam dol i od nowa dodać gazu... co mu jest

? Świeca ngk, gaźnik minareli, cyl 60/5