26.04.2026, 08:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.04.2026, 08:15 przez zerodayblackhat.)
Hej remontuje mojego Simsona S51 po 15 latach w szopie, chce to raczej zrobić na "w miarę oryginał", tzn żadnego tuningu wizualnego, być może wymienię zapłon i gaźnik na coś lepszego natomiast wyglądowo chce zrobić tak żeby wyglądał jak oryginał.
No i tak bije się z myślami, jak ugryźć temat części – czy pchać się w MZA, gdzie płaci się niemało, a z jakością różnie bywa, czy może uderzyć w coś innego, typu DPR Performance albo SWH?
Weźmy na warsztat zawieszenie – mam przednie do zrobienia od A do Z (rury, golenie, sprężyny), bo sprzęt ma 40 lat i nikt tam od nowości nie zaglądał, a rury są całe skorodowane z glebokimi wżerami. Jakbym chciał to zrobić na MZA, to pęka jakieś 1500 zł, a w zamian i tak zostaję ze starymi goleniami, co do których nie mam pewności, czy po tych latach jeszcze się do czegoś nadają. Z drugiej strony, mam zestaw od DPR za 650 zł, albo SWH za 1100 zł – i tu się zastanawiam: czy jest sens w ogóle ratować oryginały i bawić się w regenerację, czy po prostu kupić nowy zamiennik i mieć spokój? To samo tyczy się wahacza i reszty gratów.
Co o tym sądzicie? Warto przepłacać za MZA, czy te alternatywy typu DPR dają radę i nie ma sensu "rzeźbić" w starym?
Budżet mam raczej elastyczny więc to też nie jest tak, że chce zrobić jak najtaniej, chce zrobić dobrze.
No i tak bije się z myślami, jak ugryźć temat części – czy pchać się w MZA, gdzie płaci się niemało, a z jakością różnie bywa, czy może uderzyć w coś innego, typu DPR Performance albo SWH?
Weźmy na warsztat zawieszenie – mam przednie do zrobienia od A do Z (rury, golenie, sprężyny), bo sprzęt ma 40 lat i nikt tam od nowości nie zaglądał, a rury są całe skorodowane z glebokimi wżerami. Jakbym chciał to zrobić na MZA, to pęka jakieś 1500 zł, a w zamian i tak zostaję ze starymi goleniami, co do których nie mam pewności, czy po tych latach jeszcze się do czegoś nadają. Z drugiej strony, mam zestaw od DPR za 650 zł, albo SWH za 1100 zł – i tu się zastanawiam: czy jest sens w ogóle ratować oryginały i bawić się w regenerację, czy po prostu kupić nowy zamiennik i mieć spokój? To samo tyczy się wahacza i reszty gratów.
Co o tym sądzicie? Warto przepłacać za MZA, czy te alternatywy typu DPR dają radę i nie ma sensu "rzeźbić" w starym?
Budżet mam raczej elastyczny więc to też nie jest tak, że chce zrobić jak najtaniej, chce zrobić dobrze.


