Cześć. Mam problem. Simson s51, zapłon ducati, amal 19, wydech jackmotors na wzor oryginal fi32, 60/4 mk2 jackomotors, barikit 1p.
Ciągle mi się leje z kolanka. Niby wydawało by się że jest dobrze ustawiony, ale żonglowałem dyszami, iglicami, przestawiałem zapłon, ale ciągle mi się leje z kolanka gdy go trochę wkręce na obroty. Kolanko dociągane parukrotnie. Wymieniłem też pierścień, zlałem olej ze skrzyni ale i tak nadal rzyga. Co do iglicy to mam wszystkie 3 (standard, bogata, uboga). Dusi się na standardowej niezależnie od położenia. Dopiero bogata sprawia, że przestaje przerywać. Testowałem to ustawienie z różnymi dyszami, od 70 do nawet 95, ale na każdym z nich się leje. Bawiłem się mieszanką, wcześniej cały czas używałem IPONE Samurai i pomyślałem, że może zbyt dobry olej i przetestowałem Orlen półsytentyk ten czerwony mieszanka 1:60 ale nadal rzyga. Może jeszcze bardziej muszę zejść z dyszą, chociaż 65 wydaje mi się już trochę mała.
EDIT: squish 0,75
Ciągle mi się leje z kolanka. Niby wydawało by się że jest dobrze ustawiony, ale żonglowałem dyszami, iglicami, przestawiałem zapłon, ale ciągle mi się leje z kolanka gdy go trochę wkręce na obroty. Kolanko dociągane parukrotnie. Wymieniłem też pierścień, zlałem olej ze skrzyni ale i tak nadal rzyga. Co do iglicy to mam wszystkie 3 (standard, bogata, uboga). Dusi się na standardowej niezależnie od położenia. Dopiero bogata sprawia, że przestaje przerywać. Testowałem to ustawienie z różnymi dyszami, od 70 do nawet 95, ale na każdym z nich się leje. Bawiłem się mieszanką, wcześniej cały czas używałem IPONE Samurai i pomyślałem, że może zbyt dobry olej i przetestowałem Orlen półsytentyk ten czerwony mieszanka 1:60 ale nadal rzyga. Może jeszcze bardziej muszę zejść z dyszą, chociaż 65 wydaje mi się już trochę mała.
EDIT: squish 0,75

