Tak więc kiedy wkrada się nuda w momencie zapadania zmroku nie ma to jak telefon od znajomego z zapytaniem: "Jedziemy gdzieś?" odpowiadam: "Gdzie?" a on: "A gdzie jeszcze nie byliśmy?" i na ślepo wytyczamy trasę to okolicach naszego województwa w wczorajszy wieczoro-noc trasa wyglądała następująco: Lębork, Puck, Władysławowo, Jastarnia, Dalej miał być Hel ale dojechaliśmy do Juraty i widząc przejechane kilometry do stosunku wlanego paliwa postanowiliśmy zawrócić gdyż obawialiśmy się późniejszego halta gdzieś na trasie, dalej wracaliśmy Jastarnia, Władysławowo, Starzyno, Krokowa, Żarnowiec, Żelano, Lębork. Łącznie robiąc 210 km i do domu wchodząc o 3.40 a wyjeżdżając o 23.
Kolejna wycieczka w nudny wieczór za jakiś czas :p
FOTY od lewej:
1 W drodze do pucka fajne zaspy
2 W Pucku
3 W drodze do Władysławowa, Mgła, 40 km/h, nic nie widać było
4 We Władysławowie
5 W Jastarni
Kolejna wycieczka w nudny wieczór za jakiś czas :pFOTY od lewej:
1 W drodze do pucka fajne zaspy

2 W Pucku
3 W drodze do Władysławowa, Mgła, 40 km/h, nic nie widać było

4 We Władysławowie
5 W Jastarni


. Dojeżdżając na miejsce ujrzeliśmy przejście graniczne które było zamknięte, ze zdziwieniem zawracamy i widzimy tablice informującą iż droga była współfinansowana prze UE i przez to modernizacji uległo też przejście będąc w tym czasie nie czynne. Wracając jakiej około 15 km od Gdańska zatrzymaliśmy się przy aucie stojącym na poboczu z włączonymi światłami awaryjnymi w akcie pomocy. Ojciec jechał zwieść syna na lotnisko i prawdopodobnie z naszych oględzin ustaliliśmy,że nawaliły wtryski i zadeklarowaliśmy się ich zaholować na lotnisko, gdzie w akcie odwzajemnienia dostaliśmy 100 zł i 10 funtów 