01.06.2026, 17:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.06.2026, 18:35 przez zerodayblackhat.)
Cześć, ogarniam powoli Simsona, żeby odpalić go po jakichś 10 latach. Powymieniałem uszczelniacze, porobiłem drobne rzeczy i niefortunnie na koniec zostawiłem sobie gaźnik - a mogłem zerknać wcześniej.
Mój Simson to S51 cylinder orygiał DDR 50cm3 rozwiercony na 60cm3 bez innych modyfikacji.
Po rozebraniu gaźnika okazało się, że jest całkowicie zawalony twardą, bardzo gęstą zieloną mazią, zarówno korpus jak, dysze jak i wszystkie zakamarki.
Próbowałem czyścić ale nie pusza, zresztą patrząc na niego to żeby go doprowadzić do ładu to trzeba by:
- wymienić wszystkie dysze
- wymienić pływak
- wymyć jakimś środkiem chemicznym lub na myjce ultradźwiękowej
I w sumie to nie wiadomo czy będzie chodził dobrze...
Dlatego też najprawdodpobobniej kupie po prostu nowy, bo czuję, że akurat tego nie ma sensu robić renowacji i zwyczajnie się to nie opłaca - gaźnik zresztą wygląda na zmęczony i też nie pamiętam do końca czy działał w 100% dobrze.
Pytanie naomiast, który gaźnik - od razu mówię, że odpadają Amale, Bingi i inne. Chce BVF - tylko nie jestem przekononany czy 16n1-11 czy taki jak miałem czyli 16n3-4.
Czytałem o nich i podobno 16n1-11 jest łatwiejszy w regulacji - cokolwiek to znaczy w praktyce. Ciężko mi sobie przypomnieć ale chyba ten 16n3-4 nie był jakiś przesadnie skomplikowany? A może nie gdy nie miałem go dobrze wyregulowanego? Ciężko stwierdzić.
Co w takim razie kupić i dlaczego? 16n1-11 czy 16n3-4?
Mój Simson to S51 cylinder orygiał DDR 50cm3 rozwiercony na 60cm3 bez innych modyfikacji.
Po rozebraniu gaźnika okazało się, że jest całkowicie zawalony twardą, bardzo gęstą zieloną mazią, zarówno korpus jak, dysze jak i wszystkie zakamarki.
Próbowałem czyścić ale nie pusza, zresztą patrząc na niego to żeby go doprowadzić do ładu to trzeba by:
- wymienić wszystkie dysze
- wymienić pływak
- wymyć jakimś środkiem chemicznym lub na myjce ultradźwiękowej
I w sumie to nie wiadomo czy będzie chodził dobrze...
Dlatego też najprawdodpobobniej kupie po prostu nowy, bo czuję, że akurat tego nie ma sensu robić renowacji i zwyczajnie się to nie opłaca - gaźnik zresztą wygląda na zmęczony i też nie pamiętam do końca czy działał w 100% dobrze.
Pytanie naomiast, który gaźnik - od razu mówię, że odpadają Amale, Bingi i inne. Chce BVF - tylko nie jestem przekononany czy 16n1-11 czy taki jak miałem czyli 16n3-4.
Czytałem o nich i podobno 16n1-11 jest łatwiejszy w regulacji - cokolwiek to znaczy w praktyce. Ciężko mi sobie przypomnieć ale chyba ten 16n3-4 nie był jakiś przesadnie skomplikowany? A może nie gdy nie miałem go dobrze wyregulowanego? Ciężko stwierdzić.
Co w takim razie kupić i dlaczego? 16n1-11 czy 16n3-4?


