15.12.2025, 01:42
Mam przeszczepione do Ogara manetki od Simsona i - żeby mniej się rzucał przeszczep w oczy - mają zdartą fabryczną czerń, są wyszkiełkowane i obleciane proszkowo bezbarwnym.
Naszło mnie teraz na zmianę zawieszenia z przodu i dodanie tarczówki, no więc naturalnym wyborem była manetka z pompą hamulcową też od simsona.
Ale tutaj się pojawia problem kolorystyczny - żeby dać to analogicznie do szkiełkowania i w proszek, to trzeba by to rozebrać. A wygląda na to, że nie ma jak. Z drugiej strony kojarzę, że pompy się regeneruje po czasie, więc chyba jest to rozbieralne?
Ogólnie, do malowania i szkiełkowania musiałbym chyba wyciągnąć to oczko poniżej oraz wyciągnąć jakoś pompę. Dajcie proszę znać, czy jest to jakoś w miarę bezboleśnie możliwe, czy bez szans.
Naszło mnie teraz na zmianę zawieszenia z przodu i dodanie tarczówki, no więc naturalnym wyborem była manetka z pompą hamulcową też od simsona.
Ale tutaj się pojawia problem kolorystyczny - żeby dać to analogicznie do szkiełkowania i w proszek, to trzeba by to rozebrać. A wygląda na to, że nie ma jak. Z drugiej strony kojarzę, że pompy się regeneruje po czasie, więc chyba jest to rozbieralne?
Ogólnie, do malowania i szkiełkowania musiałbym chyba wyciągnąć to oczko poniżej oraz wyciągnąć jakoś pompę. Dajcie proszę znać, czy jest to jakoś w miarę bezboleśnie możliwe, czy bez szans.


