• Forum
  • Szukaj
  • O nas
    • O nas
    • Użytkownicy
    • Ekipa forum
    • Wspomóż nas
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    • Kontakt
  • Poradniki
  • Rejestracja
  • Logowanie
  • Home
  • Members
  • Help
  • Search

Simsony.info Pozostałe Zloty/Wyprawy v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Soft enduro po Szwecji i Finlandii

Soft enduro po Szwecji i Finlandii

twojstara1 Offline

Mentor


Postów: 1,746
Reputacja: 27
#1
23.07.2023, 21:19
Gdzieś już zacząłem ten wątek ale nie mogę go znaleźć. Napiszę jeszcze raz.
Wycieczkę zaczeliśmy od przepłynięcia promem do Szwecji. Było to 3 tygodnie temu.
Prom nocny i aby było taniej to wzieliśmy bez kajuty.
Okazało się że na nocnym promie ludzie którzy nie wzięli kajuty tak jak my zajęli lobby restauracji powyciągali maty i śpiwory i poszli normalnie spać. My już nie mogliśmy się dostać do motocykli w ładowni gdyż ładownia na czas płynięcia jest zamykana dlatego byliśmy zmuszeni pójść spać bezpośrednio na dywanie w lobby restauracji.
Rano wylądowaliśmy w deszczowej szwecji.
Przelotnie Padało do 15 więc nie byliśmy kompletnie mokrzy. Szukając miejsca pod namiot patrzyłem się na nawigację kolega jadący z przodu zauważył coś z boku i się zatrzymał. Ja zanim podniosłem wzrok to było już za późno. Wjechałem mu w motocykl. Efekt zkrzywiona kierownica i podarta przeciwdeszczówka.
Następny dzień padało już normalnie o 15 było 13C a to dopiero było południe szwecji.
Dlatego postanowiliśmy poszukać wiatki do spania jakich pełno jest w Szwecji i Finlandii.
Znaleźliśmy, na odludziu nad jeziorem, z zadbanym wychodkiem i zamkniętym domkiem obok.
Odpaliłem kuchenkę benzynową aby wysuszyć żeczy.
Kuchenka działała przez 6 h spalając 1,2 L Bp95.
Wszystko miałem suche.
Następnego dnia przenieśliśmy się do wiatki położonej o 100m obok bo okazało się że to ta nowa Wiatka jest publiczna a ta nasza dotychczasowa jest prywatną. Jednak i tak nikt nas nie odwiedzał.
Dzień spędziliśmy na nieudanym wędkowaniu i rozwiązywaniu krzyżówek. Na noc
Otwór wejściowy zamknęliśmy płachtą i znów włączyłem na noc kuchenkę mieliśmy w środku około 20-23C.
A na dworze deszcz i 10-13C.
Od tego dnia rozstawialiśmy namioty tylko wtedy gdy w nocy nie miało padać czyli jeszcze 4 razy przez 3 tygodnie. Te wiatki i później domki ratowały tak naprawdę chęć jazdy po krajach północy i zapewniały prawdziwy odpoczynek w suchym oraz możliwość wysuszenia odzieży.
Kolejnego dnia przespaliśmy się w niby punkcie do odpoczynku dla miejscowych pieszych pielgrzymów, Wiatka przypominała mikro kościół. Wykąpalismy się i wyprałem też odzież.
Dojazd był uciążliwy gdyż prowadził po deskach o szerokości 30cm przez bagno ale działając we dwójkę przy jednym motocyklu udało się i to pokonać.
Rutyna dnia wygladała tak że wstawaliśmy około 8 następnie gotowaliśmy wodę z jeziora albo z rzeki w zależności gdzie się znaleźliśmy i robiliśmy śniadanie zapijając herbatą albo kawą oraz obieraliśmy nową wiatkę oddaloną zazwyczaj o 250km jako punkt na następny dzień na miejscu połów ryb i szykowanie się do kolacji i spania.
3 dnia zaczeły się meszki w hurtowych ilościach. Ale na to byliśmy przygotowani bo zabraliśmy skuteczny repelent i moskitiery na glowę.
Prawie każdą noc bez namiotu spędziłem z moskitierą na głowie.
[Obrazek: 9585460800_1690137048_thumb.jpg] [Obrazek: 1868026500_1690137062_thumb.jpg] [Obrazek: 6277734100_1690137043_thumb.jpg] [Obrazek: 7611405600_1690137061_thumb.jpg] [Obrazek: 6567507600_1690137065_thumb.jpg] [Obrazek: 7489475200_1690137087_thumb.jpg] [Obrazek: 6073654500_1690137084_thumb.jpg] [Obrazek: 4367284900_1690137095_thumb.jpg] [Obrazek: 2170292700_1690137102_thumb.jpg] [Obrazek: 4045534000_1690137103_thumb.jpg]
[Obrazek: 9585460800_1690137048_thumb.jpg] [Obrazek: 1868026500_1690137062_thumb.jpg] [Obrazek: 6277734100_1690137043_thumb.jpg] [Obrazek: 7611405600_1690137061_thumb.jpg] [Obrazek: 6567507600_1690137065_thumb.jpg] [Obrazek: 7489475200_1690137087_thumb.jpg] [Obrazek: 6073654500_1690137084_thumb.jpg] [Obrazek: 4367284900_1690137095_thumb.jpg] [Obrazek: 2170292700_1690137102_thumb.jpg] [Obrazek: 4045534000_1690137103_thumb.jpg]


twojstara1 Offline

Mentor


Postów: 1,746
Reputacja: 27
#2
23.07.2023, 23:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.07.2023, 06:34 przez twojstara1.)
Przy okazji chciałem się pochwalić że zająłem wraz z resztą ekipy (z żaglówki)pierwsze miejsce w swojej klasie w pucharze Polski w jachtach kabinowych. A to w 18 h od powrotu z wycieczki motocyklowej.


HoeronixHD Offline

Moderator

Postów: 1,943
Reputacja: 30
#3
24.07.2023, 00:21
Nie no rewelacja, takie opisy ze zdjęciami to już super!


twojstara1 Offline

Mentor


Postów: 1,746
Reputacja: 27
#4
24.07.2023, 18:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.07.2023, 18:08 przez twojstara1.)
Jak już wspomniałem codziennie padało chociaż by przez 30min, przeciwdeszczówka nie dawała radę gdyż po pierwsze są szyte a po drugie jeżdżę w niej od 5 lat.
Ulubionym ich słodyczem jest lukrecja a największe wzięcie wśród smaków lukrecji mają żelki o takim smaku i są do tego mocno solone.
Surowe mięso jest 4 razy droższe a warzywa tylko 3 razy droższe. Normalny miejscowy chleb to wydatek od 18 zł w górę. Ogulnie co kolwiek nie kupisz to jest droższe co najmniej 2 razy. Dlatego obiady zazwyczaj gotowaliśmy pod wiatką. Wiatki to te "chałupki" że zdjęć które mają jedną stronę odkrytą i te w Szwecji były zdecydowanie bardziej obszerne niż te z Finlandii. Przy każdej wiatce nie zależnie od kraju jest miejsce na ognisko z rusztem i zapas suchego drewna oraz narzędzia do cięcia. Są też wychodki zazwyczaj w dobrym lub bardzo dobrym stanie.
Często w Szwecji dojazd do wiatki jest utrudniony dla motocykli terenowych poprzez duże kamienie albo wąskie deski puszczone przez bagna.
Na jednym ze zdjęć widzicie domek i tak był to darmowy domek dla turystów którzy znaleźli się w pobliżu i chcieli przenocować. W domku wszystko lakierowane na wysoki połysk, czysto kilka okien koza i miejsce do suszenia odzieży, zapas drewna na rok 15 obok miejsce na ognisko, prywatna mikro plaża i możliwość kąpieli.
A wychodki to był prawdziwy luksus czysto świerzo i srajtaśmy do oporu oraz brak smrodu.

Gdyby nie te wiatki w tych deszczach to nie wiem czy chciało by mi się codziennie być mokrym.
[Obrazek: 8285981100_1690212081_thumb.jpg] [Obrazek: 5516270700_1690212080_thumb.jpg] [Obrazek: 6451166900_1690212093_thumb.jpg] [Obrazek: 9177380600_1690212211_thumb.jpg] [Obrazek: 2830668500_1690212217_thumb.jpg] [Obrazek: 9195724800_1690212295_thumb.jpg] [Obrazek: 9084815300_1690212381_thumb.jpg] [Obrazek: 8737874800_1690212345_thumb.jpg] [Obrazek: 1373472500_1690212385_thumb.jpg] [Obrazek: 6033035300_1690213523_thumb.jpg] [Obrazek: 2070163100_1690213525_thumb.jpg] [Obrazek: 1503199400_1690213494_thumb.jpg] [Obrazek: 9244569800_1690213526_thumb.jpg] [Obrazek: 6431830800_1690213567_thumb.jpg] [Obrazek: 4310811500_1690213569_thumb.jpg] [Obrazek: 8979274300_1690213578_thumb.jpg]

Przy okazji na wyjazd kupiłem używana oponę, podobno miała mieć 4 mm bieżnika, przysłali mi dzień przed wyjazdem taką co miała 2 mam. Dlatego już w Finlandii opona wygladała jak na zdjęciu. Podjechałem do miejscowego warsztatu motocyklowego. Gość miał odpowiednią oponę, miał też zapinkę do łańcucha bo okazało się że w moim zapasowym łańcuchu który musiałem zalozyć zapinki miałem did a łańcuch był jmt i trzpienie nie przechodziły. Fin nie dość że zmienił mi opony za darmo to jeszcze podarował mi nową oponę i zapinkę. Nie chciał kasy a ja za to kupiłem mu butelkę rumu za 160 zł. Tak w Finlandii alkohol kosztuje 3 razy tyle co w Polsce.

Łowiliśmy też codziennie ryby, zamysł był taki że zaoszczędzimy na jedzeniu. Łącznie ryb przez 3 tygodnie zlowiliśmy 9 sztuk z czego 2 się zerwały. Przeciętna długość to 20cm.


Leinad_DDR Offline

Zaawansowany


Postów: 499
Reputacja: 21
#5
24.07.2023, 23:27
Świetna relacja z tej wycieczki,pozdrów twojego kompana podróży.


Życie jest za krótkie żeby jeździć dieslem.Szczerbol
twojstara1 Offline

Mentor


Postów: 1,746
Reputacja: 27
#6
29.07.2023, 23:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.07.2023, 23:01 przez twojstara1.)
Podliczyłem koszty wycieczki.
Liczyłem od pierwszego tankowania po wyjeździe z domu do ostatniego tuż przed domem.
-Ani razu nie płaciłem za spanie.
-koszt promów łączny to 530zł.
-przez 3 tygodnie kupiłem tylko 10L wody i w tym 4 napojów. Wodę czerpaliśmy z rzek i jezior nawet w Polsce i ja długo gotowaliśmy.
-jedzenie kupowaliśmy a najtańszych sklepach i bez ekstrawagancji, czyli bez mięsa, ryb i serów żółtych.
- na muzea przeznaczyłem 100zł.
-po za jedzeniem kupiłem herbatę i kawę.
-kupiłem 3 kawy gotowe do picia na stacjach.
-kupiłem jedną butelkę alkoholu za 160 zł.
ŁACZNIE WYSZLO 4700ZŁ.
Przejechane około 4,5-5 tys km.





  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek


D&D by MyBB © 2009–2026 Simsony.info

Tryb normalny
Tryb drzewa