08.09.2025, 21:56
Witam. Zrobiłem w moim S51 remont silnika - nowe łożyska SKF, simmeringi, uszczelki, dźwignia sprzęgła z popychaczami (i pare innych drobiazgów) oraz używane, w dobrym / bardzo dobrym stanie koła zębate: 16z, 19z oraz 22z (te które siedzą na wałku sprzęgła) oraz 44z - chyba 1szy bieg.
Remont był spowodowany rozsypaniem się łożsyka 6000 - tego malutkiego z wałka sprzęgła.
Silnik poskładałem ze schematem, mimo to coś w silniku wyje / świszczy. Najbardziej podczas ruszania i przyspieszania.
Czy to ja coś źle poskładałem?
Słyszałem o "docieraniu się" koła zębatego i kosza sprzęgłowego, ale nie wiem czy to to, nie zwróciłem uwagi jak była zębatka, więc możliwe że jest założona inaczej niż była wcześniej.
Ewentualnie czy możliwe że przez to że na rozsypanym łożysku zrobiłem około 70km (nie miałem innego wyjścia, do domu trzeba było wrócić, a wtedy nawet nie wiedziałem o tym łożysku.) spaliłem wkład sprzęgła?
Proszę podpowiedzcie mi coś, pozdro.
Remont był spowodowany rozsypaniem się łożsyka 6000 - tego malutkiego z wałka sprzęgła.
Silnik poskładałem ze schematem, mimo to coś w silniku wyje / świszczy. Najbardziej podczas ruszania i przyspieszania.
Czy to ja coś źle poskładałem?
Słyszałem o "docieraniu się" koła zębatego i kosza sprzęgłowego, ale nie wiem czy to to, nie zwróciłem uwagi jak była zębatka, więc możliwe że jest założona inaczej niż była wcześniej.
Ewentualnie czy możliwe że przez to że na rozsypanym łożysku zrobiłem około 70km (nie miałem innego wyjścia, do domu trzeba było wrócić, a wtedy nawet nie wiedziałem o tym łożysku.) spaliłem wkład sprzęgła?
Proszę podpowiedzcie mi coś, pozdro.


